Zapraszam na relacje wideo z wyścigu.

proszę o łapkę w górę jeśli się podobało i subskrypcje na YOUTUBE

Postaw mi kawę na buycoffee.to

UltraCat to blog o wycieczkach rowerowych, maratonach i wyścigach. Teraz wzbogacam bloga o wideo relacje. Postaw kawę a będę się starał ulepszać treści. Obecnie zbieram na kamerę ze stabilizacją, aby nagrywać przyjemniejsze dla Was filmy. Dziękuję

W naszym Teamie startowały trzy drużyny. Grupetto Warszawa, Grupetto Chill i Grupetto Mix.

Ja wystartowałem w Grupetto Warszawa :). Dobrze, że dzień wcześniej przyjechałem sobie na mtb, aby nie kluczyć na starcie. Fort Bema to dość znaczny obszar i można się pogubić.

Start mieliśmy o 8:55 kierunek wylosowany na ZACHOD. To taka tradycja tego wyścigu. Startują drużyny 8osobowe i losowany zostaje kierunek startu. Drużyny startują pojedynczo z odstępami czasowymi. Trasa jest podzielona na odcinki dojazdowe i odcinek z pomiarem czasu. Czas jest mierzony na podstawie GPSu który dostaje drużyna.

Nasz drużyna składała się z : Amadeo, Artura, Bartka, Darka, Łukasza, Tomasza, Marka i kapitana Michała plus samochód serwisowy, który prowadził Bartek 🙂

Ruszyliśmy z bruku przy światłach flashy. Czas rozpocząć rozgrzewką, bo z rana za ciepło nie było. Ja miałem założone rękawki. Dojeżdżając do linii startu lotnego ćwiczyliśmy wachlarz. Bezpieczeństwo to najważniejsza rzecz. Trzeba się oswoić i zgrać z prędkością zmian i samą prędkością.

Przekraczając linie odcinka mierzonego, ruszyliśmy żwawo, ale z kontrolą. Nie ma nic gorszego niż pójść w trupa na starcie. Z każdym km jednak widziałem po twarzach narastające zmęczenie. Jednak udało nam się dogonić i wyprzedzić kilka teamów po drodze, które startowały przed nami. Do dawało dodatkowy zastrzyk, że tempo nie jest złe. Jednak jednej drużynie udało się nas dogonić i tak szybko wyprzedzić jak się pojawili. Widać, że jechali po złoto i tak właśnie się stało. Na połowie dystansu był bufet w Modlin Twierdzy. W połowie dystansu jeszcze byliśmy wszyscy razem. Jednak później z każdym km widziałem, że siły w zespole znikają. Morale też upadły, że po co cisnąć skoro nie mamy szans na podium. Moim zdaniem cały czas mieliśmy i trzeba walczyć do końca. Jechaliśmy całym zespołem, ale to była nie przemyślana decyzja. Czas uciekał na wyczekiwanie, aż wszyscy się zjadą. W końcu decyzja, że zostawiamy ogony i jedziemy dalej. Na kolejnym szutrowym i bezsensownym odcinku plażowym odpali kolejni uczestnicy. Wiec zostaliśmy we czwórkę. Jednak zbyt ospałe decyzje nie dały nam szans na pozycje medalowe.

Wielki trud wyciągu umilił na mecie bufet z grilla i (zimne) nie gorące pifo 😛 Atmosfera super. Można było się spotkać w wieloma znajomymi :). Gratulacje dla Grupetto mix za zajęcie II miejsca

Wielki trud wyciągu umilił na mecie bufet z grilla i (zimne) nie gorące pifo 😛 Atmosfera super. Można było się spotkać w wieloma znajomymi :). Gratulacje dla Grupetto mix za zajęcie II miejsca

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *